25
Luty
2021

Trzy kobiety i tajemnica

Coraz mniej olśnień” Ałbeny Grabowskiej (https://www.taniaksiazka.pl/coraz-mniej-olsnien-albena-grabowska-p-1454153.html) to kolejna powieść autorki, która sprzedaje się jak świeże bułeczki niezmiennie od kilku lat. Autorka jest Polką, a swoje oryginalne imię zawdzięcza bułgarskim korzeniom. To właśnie spisana historia jej bułgarskiej rodziny stanowiła jej trafiony debiut. “Coraz mniej olśnień” powstało w 2015 r., a trzy lata później autorka wydała kultowe już “Stulecie Winnych”, które zostało zekranizowane. Serial bije rekordy popularności zarówno ze względu na fabułę, od której nie można się uwolnić, ale również przez znakomitą obsadę.

Wszystko o fabule

Autorka przedstawia losy trzech kobiet – Marysi, Leny i Aliny. Rożne kobiety, różne style życia, różne charaktery. Lena to stylistka, a właściwie była stylistka w magazynie kobiecym. Zostaje zwolniona, nie może pogodzić się z tą porażką. W końcu znajduje pracę ale nie jako stylistka, a jako opiekunka, a raczej towarzyszka Eli, dziewczyny, która straciła wzrok w wyniku szoku pourazowego w następstwie śmierci jej ukochanej mamy. Lena nie przyjmuje tej pracy z euforią, ale przecież za coś musi zapłacić za wynajem mieszkania, coś musi jeść jakoś musi żyć… Nie wie jak niewidoma Ela może zmienić całe jej życie i sposób patrzenia na nie.

Marysia natomiast to dziennikarka. Jest kobietą bezwzględną, ciągle szukającą sensacyjnych tematów dla szmatławca, dla jakiego pracuje. Wcześniej była uznaną dziennikarką, która na każdym kroku mogła świętować sukces. Każdy, z kim przeprowadzała wywiad, obawiał się co dziennikarka może “wyciągnąć” podczas rozmowy. Jednak jej podstęp, jedna z prowokacji doprowadziła ministra do takiego stanu, że postanowił popełnić samobójstwo. Tym samym jej kariera skończyła się. Ale Maria nie bierze tego pod uwagę. Za wszelką cenę chce ponownie wkroczyć do świata najważniejszych dziennikarskich szych w kraju.

Ala – była przyjaciółka bezwzględnej Marii, która pewnego dnia postanowiła zniknąć. Miała dośc swojego niekochanego męża i dzieci. Codzienność doprowadziła ją do takiego stanu, że postanowiła, że najlepiej dla niej będzie zniknąć. Zrobiła to. Pracuje jako uzdolniona i nader skromna kucharka w osiedlowym barze.

Ela jako kluczowa postać

Ela, choć na początku niepozorna, odgrywa ogromną rolę w poplątanych losach trzech kobiet. Jest młodą poetką, zupełnie inną od swojej opiekunki. pokazuje jak ważne w życiu są emocje, jak bardzo ważne jest to, żeby otworzyć się i na siebie i na drugiego człowieka. Widzimy jak ogromne metamorfozy przechodzą wszystkie bohaterki powieści. Każda z pań jest zupełnie inna, a jednak coś je łączy. Jedna tajemnica i wiele olśnień.

 

16
Luty
2021

Coraz mniej olśnień

Tania Książka – Coraz mniej olśnień Ałbeny Grabowskiej to książka pełna tajemnicy, humoru ale i namiętności. Wyraziste bohaterki i zaskakujące zakończenie tej historii sprawia, że coraz więcej osób sięga po książki tej polskiej pisarki. To Ałbena Grabowska uświadamia, że literatura kobieca nie zawsze musi być przesłodzona.

Literatura typowo kobieca

Coraz mniej olśnień”  opowiada o losach trzech kobiet, Leny, Marii i Aliny. Bohaterki książki Ałbeny Grabowskiej dzieli praktycznie wszystko. Mimo tego, że nie mają ze sobą nic wspólnego ich drogi się krzyżują. Stylistkę pracującą w magazynie kobiecym, kucharkę zatrudnioną w jednym z wielu barów mlecznych oraz byłą gwiazdę dziennikarstwa łączy niewidzialna nić. Każda z tych kobiet ma za sobą trudną przeszłość, o której dawno wolałaby zapomnieć. Każda znajduje się w takim momencie życia gdy stoi na życiowym zakręcie. Bohaterki tej powieści zdają się być klasycznymi kobietami. Czasem bywają kapryśne a nawet nieprzewidywalne. Popełniają błędy i czasem się do nich nie przyznają. Dramaty, jakie stawia przed każdą z nich życie bolą , ale dzięki nim mają szansę na to by się przebudzić i iść dalej przez życie nie popełniając już tych samych błędów.

Choć książka Ałbeny Grabowskiej bywa momentami lekko infantylna to zdecydowanie nadaje się dla fanek twórczości Pani Ałbeny Grabowskiej i literatury kobiecej. Ogromnym  plusem tej książki są główne bohaterki. Każda z nich jest ciekawa i zarazem irytująca. W trakcie powieści te trzy kobiety przechodzą całkowitą przemianę, czytelnik jest świadkiem dojrzewania Leny, Marii i Aliny.To też doskonały portret wszystkich współczesnych kobiet. Każda z nas ma przecież inną osobowość, charakter a mimo to łączy nas jakaś tajemnicza nić. Często mimo tego, że pochodzimy z różnych światów łączy nas niewidzialna nić. Popełniamy te same błędy, zupełnie tak samo jak główne bohaterki, dzięki czemu czytelnik może się z nimi identyfikować. Książka dostarcza dużo emocji i wzruszeń ale i też trochę uśmiechu. Całą powieść czyta się lekko jest dość przyjemna i wertując kolenie jej strony ma się wrażenie, że płynie się przez te historię.

Losy bohaterek “Coraz mniej olśnień” Ałbeny Grabowskiej splatają się ze sobą w taki sposób, że książka nie traci nic na swoich walorach. Zakończenie jest na tyle ciekawe i nieoczekiwane, że po lekturze ma się ochotę powrócić do tej historii ponownie. Polecam tę książkę na długie chłodne wieczory, spędzane samotnie. To lekka i przyjemna książka typowo dla kobiecego grona czytelników.

 

 

05
Luty
2021

TYRZY MUSZKIETERKI

Ałbena Grabowska  pisząc swoją powieść Coraz mniej olśnień, z pewnością nie wiedziała jak bardzo namiesza wśród kobiecej literatury. Trzeba bowiem znać się na rzeczy aby napisać coś, co najpierw zirytuje potem olśni, a na końcu zaskoczy tak bardzo, że nie pozostanie czytelnikowi nic innego, jak wyszeptanie z wypiekami na twarzy, egzaltowanego “łał”.

Na szpady z życiem

Trzy bohaterki jak trzej muszkieterowie, lecz zamiast gwardzistów kardynała, naprzeciw nich staje coś znacznie trudniejszego do pokonania. To życie, wróg twardy jak stal i nie uznający reguł. Lena, Maria i Alina to kobiety z przeszłością. Być może nie krańcowo i nieodwracalnie, ale z pewnością całkiem nieźle sponiewierane przez los i przećwiczone przez ludzi złych i obojętnych. Wszystkie trzy jadły chleb z wielu pieców i wiedzą, że niektóre bochenki smakują piołunem. Czy może jeszcze być dobrze, a stan permanentnego niepokoju uda się zamienić na coś, co choć z grubsza przypomina harmonię? Kobiety już dawno wyzbyły się złudzeń.

Przeszłość jak złamany rapier

Każdy z nas, tak jak jeden z bohaterów niezapomnianej Misji Rolanda Joffė, w ramach pokuty, ciągnący za sobą przez dżunglę wór ze zbroją i rapierem, którym zabił brata, więc każdy z nas ciągnie taki właśnie wór z własnymi, mrocznymi sprawkami i grzechami wcale nie lekkimi. Lena, Maria i Alina także nie są od niego wolne. Czują jaki jest ciężki i jak bardzo ściąga je z właściwej drogi. Zdają sobie sprawę jak im przeszkadza, szczególnie w chwilach, kiedy muszą pruć przez życie i spinać się aby przebrnąć przez kolejną przeszkodę zgotowaną przez los.

Każda w innym płaszczu

Jedna to stylistka w magazynie kobiecym, druga – kucharka z baru mlecznego, trzecia – dziennikarska, spadająca gwiazda, będąca kiedyś na szczycie i marząca aby na szczyt powrócić. Mamy także czwartą kobietę, cichą bohaterkę Coraz mniej olśnień. Jest nią Ela, młoda poetka, która w wypadku straciła wzrok, związana z Leną więzami zależności ale chyba także przyjaźni. Jest więc tak jak u Dumasa, cztery muszkieterki i to, do czego zmierzają, cel, ich eldorado. Te kobiety nie mogą się podobać mężczyznom i nie chodzi tu o aspekt seksualny. Od takich kobiet mężczyźni uciekają, albo co najwyżej, czynią z nich swoje kochanki. To właśnie owa, wspomniana na początku, irytacja. Te kobiety, po prostu nie przystają do skrojonych przez schematy i męskie wyobrażenia, wzorców. Nawet niewidoma Ela razi swoją pozą romantycznej poetki, a reszta pań, zahartowana życiem, tworząc z siebie nowoczesne “siłaczki” na własne życzenie przycina do minimum atrybuty kobiecości. Jednak później wszystko się zmienia…

Autorka umie uwiarygodnić

Ałbena Grabowska nie dopuszcza do tego aby irytacja zdominowała jej powieść. W sposób mistrzowski uwiarygadnia postawy życiowe swoich kobiet i wyjaśnia dlaczego jest tak, a nie inaczej. Zaczynają nas fascynować te ich uwikłania i próby odnalezienia na morzu bolesnej szarzyzny tej niewielkiej łódeczki szczęścia i sukcesu. I do tego sztafaż, świat mody, dziennikarstwa i oczywiście barów mlecznych, wymieszany z sobą jak drożdżowe ciasto. Wypiek jaki serwuje nam Grabowska pozytywnie zadziwia, choć sam finał powieści nas zaskoczy, tak jak zaskakuje to, co czasami wyciągamy z piekarnika.